Luxtorpeda

Lyrics to Mazanic







Brzęczą monety, szeleszczą banknoty w rękach estety

Na targach miernoty, dźwięcznie wybrzmiewa ta prosta melodia

Handel wypełnia ją na dwóch akordach



Z rozkołysanej bezkreśnie kolebki

Wypadło na świat i zamilkło

Zrodzone z wysokiej klasy rodziców

Doskonałej jakości dziecko

Milczało tak, chłonąc obrazy i dźwięki

Za które nikt nie chciał zapłaty

Z dziecięcą radością w kolorach tęczy

Odkrywało kolejne światy



Ma za nic układy, układy ma za nic

Ma za nic granice, granice ma za nic

Ma za nic monety, monety ma za nic

Ma za nic

Ma za nic

Ma za nic



Więcej, więcej, więcej

Więcej piniondza muszą mięć

Wół, stary wół nie pamięta, nie pamięta, jak cielęciem był



Brzęczą monety, szeleszczą banknoty w rękach estety

Na targach miernoty, dźwięcznie wybrzmiewa ta prosta melodia

Handel wypełnia ją na dwóch akordach



Gdy mężem się stałem

Wyzbyłem się tego, co we mnie było dziecięce

Kupiłem dom, nabyłem mądrość

I nadal chciałem mieć więcej

Nienasycony i nienauczony

By słuchać mądrości dziecka

Nieprzeliczana na waluty świata

Jest miłość i prostota serca



Władzę podziały majątek cały

Ma za nic

Władzę podziały majątek cały

Ma za nic



Więcej, więcej, więcej

Więcej piniondza muszą mięć

Wół, stary wół nie pamięta, nie pamięta, jak cielęciem był